Szukam specjalistę-zna Pan kogoś?

Kontakty, czyli networking w praktyce

Czy zdajesz sobie sprawę, jak jesteś postrzegany w swoim otoczeniu?

Akurat miałem jakiś czas temu taką miłą sytuację:

Dostałem zlecenie na opracowanie dokumentacji projektowej wraz z nadzorem z polecenia od znajomego wykonawcy. Standard.

Nie wchodząc w szczegóły sprawy, Inwestor miał pewien dość duży problem, związany z jego nieruchomością-budynkiem, którego rozwiązaniem mógłby zająć się specjalista w wąskiej dziedzinie budownictwa (ekspert, rzeczoznawca) a potem wyspecjalizowana firma do pewnych czynności-wybacz, że ni zdradzam szczegółów, ale chciałbym dyskrecję w tej sprawie…

Akurat Inwestor został przekierowany również do mnie z tą sprawą, gdyż mój znajomy wykonawca oznajmił mu, że należę do osób, które znają wielu specjalistów w budownictwie (nie dam głowy, ale to mogło również zabrzmieć w stylu “znam każdego”, hehe). To samo zdanie zacytował mi Inwestor.

Zrobiło mi się miło słysząc to, gdyż z mojego punktu widzenia, w tym momencie wydawało mi się wręcz przeciwnie, tj, że znam mało osób. Akurat jak człowiek żyje w dużym tempie, to nie zdaje sobie sprawy z tego dokąd doszedł przez te lata pracy…

Żeby potwierdzić fakt, wystarczył jeden telefon i klient był już umówiony na wstępną rozmowę z tym specjalistą.

Bardzo mi miło, że mogę pomagać w ten sposób swoim klientom.

Podsumowując tę opowieść: w działalności jaką wykonujesz, bardzo ważne są kontakty-bez nich niewiele zdziałasz i wiele spraw będziesz rozwiązywał być może po omacku…

Dbaj zatem o rozwój swojej sieci kontaktów!

Dzięki za poświęcony czas przy tej lekturze.

Nie obrazisz się jeśli podrążę ten temat?

Po głowie chodzi mi jeszcze pewien pomysł… Aby zbudować sieć kontaktów rzetelnych specjalistów w branży budowlanej na obszarze….CAŁEJ POLSKI…

Brzmi kosmicznie, ale…
…małymi krokami staram się rozwijać tę sieć…

Jeżeli znasz jakiegoś specjalistę godnego polecenia w różnych rejonach kraju, nie obrażę się jak podzielisz się ze mną tym kontaktem. Dla dobra wszystkich…
A jeżeli szukasz… hmmm… mój notes czeka na otwarcie:)

Jeżeli chcesz, możesz udostępnić ten wpis, tam, gdzie uważasz, że będzie przydatny…

Dobrej nocy…. 

Jeżeli jesteś zainteresowany aktualnymi informacjami dotyczącymi mojej działalności, to zachęcam do polubienia mojego Fanpage’a na FB, kanału na YT – wtedy nie ominą Cię żadne informacje, które publikuję.

Jesteś średnią pięciu osób, z którymi najczęściej przebywasz

JESTEŚ ŚREDNIĄ PIĘCIU OSÓB…

Jest takie mądre powiedzenie:
“JESTEŚ ŚREDNIĄ PIĘCIU OSÓB Z KTÓRYMI NAJCZĘŚCIEJ PRZEBYWASZ”

Można rozwinąć to zdanie w ten sposób, że osoby, z którymi najczęściej przebywasz, wywierają bardzo duży wpływ na Ciebie, przede wszystkim jak myślisz, jak się zachowujesz i jak i co mówisz.

Twierdzenie jest z natury neutralne.

Możesz mieć te 5 osób, z którymi czujesz się dobrze i nic więcej nie jest Tobie do szczęścia potrzebne. To dobrze. Tak trzymaj.

Możesz mieć te 5 osób, z którymi czujesz się ok, ale Twoje dążenia są “ambitne” w jakiejś dziedzinie i te osoby nie są w stanie Ci pomóc się rozwijać. To już tak nie do końca jest dobrze dla Ciebie.

Możesz mieć te 5 osób, które w Twoim odczuciu “ściągają Cię w dół”, Wpływają na Ciebie negatywnie, powodują że Twoje zachowanie lub myślenie jest równie złe, jak ich i powstaje u Ciebie wewnętrzny konflikt. To już jest bardzo niedobrze.

Może być coś pośrodku lub pomiędzy tymi wymienionymi.

Niekoniecznie musi to być 5 osób (nieco mniej lub nieco więcej), ale statystycznie tyle wychodzi:)

Co ja bym zrobił?


Postarał się ograniczać przebywanie z osobami “ciągnącymi Cię w dół” a zastanowił się, kto mógłby być osobą, która pomoże mi znaleźć się w pożądanym miejscu. Nie oznacza to, że masz odciąć się od wszystkich. Spotkania z każdym mogą być dla Ciebie w jakimś stopniu “mądrą lekcją”. Chodzi głównie o regularne przebywanie z konkretnymi osobami.

Wpis ten nie rozwiązuje wszelkich problemów w tej kwestii, a na ten temat można książki pisać. Jak znajdę taką to podzielę się z Tobą jakimś odnośnikiem do tytułu, jeżeli tego potrzebujesz.


Mówiąc wprost:

Chcesz być miliarderem? Spotykaj się z ludźmi bardzo bogatymi i ucz się od nich tego, jak być miliarderem.

Chcesz być wybitnym sportowcem? Spotykaj się z mistrzami czy ekspertami w danej dziedzinie sportu i ucz się od nich tego, jak być super sportowcem.

Chcesz być dobrym projektantem? Zdobywaj wiedzę od nich i ucz się tego jak oni działają….

A jaką średnią pięciu osób jesteś Ty?

 

Dzisiaj rekomenduję Tobie dwa rodzaje aktywności:

 

1. Liga “początkujący”

Spotkania w grupie aktywnych osób przedsiębiorczych, działających przy “małych biznesach”. Grupy takie nazywane grupami Mastermind, które wspólnie rozpracowują wspólny rozwój.
Ja osobiście prowadzę taką grupę w Szczecinie. Jeżeli chcesz się więcej dowiedzieć,  skontaktuj się ze mną.

2. Liga “profesjonaliści”

Spotkania podobne jak wyżej, lecz działające w większych biznesach, o większej skali i obrotach. Rekomendowana grupa opiera się na wartościach katolickich. Grupa działa na terenie prawie całego kraju a także w kilku miastach w innych krajach, skupia obecnie polską społeczność.Oto link: https://towarzystwabiznesowe.pl/
Przy okazji, planowane jest otwarcie Szczecińskiej grupy Towarzystw Biznesowych.

Dołączysz?

Aha.

Ten wpis znajduje się także na moim rozwojowym Fanpage na Facebooku, jeżeli wpis ten daje Tobie wartość, proszę Cię o polubienie wpisu i pozostawienie jakiegoś wartościowego komentarza.

Link: https://www.facebook.com/Kamil-Zielazek-mikroblog-107426500760547